Ostatnie lata to ciągłe wyzwania zarówno dla firm, jak i zwykłych obywateli. Pandemia, wysoka inflacja, a następnie zawirowania geopolityczne sprawiły, że niezainwestowane oszczędności istotnie straciły na wartości, a z kolei efektywne inwestowanie stało się niezwykle wymagające.
Co więcej, inwestowanie wielu z nas wydaje się skomplikowane. Często brakuje nam wiedzy i czasu, stąd wiele osób wybiera nieruchomości zamiast giełdy. Istnieje jednak instrument, który pozwala pomnożyć oszczędności przy minimalizacji stresu i opłat. Tym instrumentem są fundusze ETF (Exchange Traded Funds) – narzędzie, które zdemokratyzowało światowe giełdy, oferując prostotę, niskie koszty i dywersyfikację.
Fundusze ETF – korzenie pasywnej rewolucji
Choć korzenie pasywnego inwestowania sięgają już 1974 r. i wizji Johna C. Bogle’a (założyciela Vanguard), to prawdziwy boom i wzrost zainteresowania funduszami ETF nastąpił dopiero w ostatnich dwóch dekadach. Pierwszy ETF (Toronto Index Participation Fund) z 1990 r. był odbierany bardziej jako ciekawostka. Dziś fundusze ETF to de facto fundament wielu portfeli inwestorów.
Istota ETF jest niezwykle prosta. ETF to fundusz notowany na giełdzie, który zamiast próbować „zgadnąć”, które akcje urosną i próbować pokonać rynek, po prostu kopiuje cały indeks (np. amerykański S&P 500 czy polski WIG20). Jego podstawową funkcją jest więc odzwierciedlanie indeksu szerokiego rynku.
Wspomniany John C. Bogle w drodze obserwacji już blisko 50 lat temu zauważył, że większość aktywnych inwestorów (np. prowadząc fundusze inwestycyjne) nie jest w stanie w długim terminie osiągnąć wyższych stóp zwrotu niż średnia rynkowa odzwierciedlana przez indeks giełdowy S&P500. Na stronie 19 zamieszczono wykres (Rysunek 1), który obrazuje, jaki procent aktywnie zarządzanych funduszy inwestycyjnych nie pobił indeksu S&P 500 w okresie roku, trzech oraz pięciu lat wstecz licząc od 31 grudnia 2019.

Pozostałe 85% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.
Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.
Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułuMożesz zobaczyć ten artykuł, jak i wiele innych w naszym portalu Controlling 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.